Cykl spłukiwania toalety wyznaczany jest przez precyzyjną sekwencję zdarzeń. Najpierw do miski wlewa się taką ilość wody, aby zadziałał syfon. To trudne zadanie. Celem zbiornika jest utrzymanie około 2 galonów (około 7,5 litra) i uwolnienie ich wszystkich na raz. Po zakończeniu płukania klapka powraca do swojego pierwotnego położenia. Blokuje otwór spustowy. Kontener jest obecnie pusty i czeka.
Tutaj właśnie wchodzi w grę mechanizm uzupełniania. Jego jedyną funkcją jest napełnienie zbiornika wodą, aby można było go ponownie przepłukać. Kontroluj natężenie przepływu za pomocą prostego zaworu. Kiedy poziom wody w zbiorniku spada, pływak również opada. Tutaj w grę wchodzi grawitacja. Pływak jest podłączony do zaworu napełniającego, zwanego również zaworem wlotowym. Kiedy pływak opada, zawór gwałtownie się otwiera.
Woda płynie, ale nie w jednym kierunku. Mechanizm uzupełniania rozdziela przepływ. Większość wody kierowana jest rurą wodociągową prosto do zbiornika. Reszta jest przydzielana. Przepływa przez rurkę napełniającą misę do rury przelewowej. Spowoduje to powolne uzupełnienie poziomu wody w misce. Korek wodny w kanale syfonu został przywrócony.
Kiedy zbiornik jest pełny, pływak podnosi się. Kontroluje poziom wody. W końcu osiągnie ustawioną wysokość. Zawór zamyka się. Dopływ wody zostaje zatrzymany.
Zastanów się, co by się stało, gdyby pływak został odłączony. Lub jeśli zawór utknął w pozycji otwartej. Występuje niekontrolowany przepływ. Zbiornik na wodę jest przepełniony. Woda rozpryskuje się po podłodze w łazience. To bałagan.
Jednak konstrukcja jest odporna na błędy. Rura przelewowa. Znajduje się na środku zbiornika. Powyżej normalnej linii wypełnienia. Jeśli zawór ulegnie awarii i woda będzie się nadal podnosić, dotrze do szczytu rury. Nadmiar wody będzie kierowany bezpośrednio do miski, zamiast przelewać się po krawędziach pojemnika. Toaleta może działać przez czas nieokreślony, ale podłoga pozostanie sucha. To mądre, ale brzydkie rozwiązanie. To działa, bo powinno.